Dołączył: 04 Lip 2005 Posty: 371 Skąd: Brighton, East Sussex
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 18:10
romeck napisał/a:
No właśnie, piepszona trójeczka na grzbiecie. :evil:
Chcialem sie tego problemu pozbyc: oddac w dobre raczki dwie czesci piratow i kupic ladne wydanie zbiorcze. I tu pojawia sie problem: trylogia ktora mozna wylapac w hmv za 30 funtow to trzy jednoplytowki gdzie jedynym dodatkiem jest trailer (i gag reel przy ktorejs czesci). Porazka :( Poczekam na ladny 6-7plytowy boxset.
_________________ Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10
Dołączył: 27 Maj 2005 Posty: 7120 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 22:06
A w jednopłytowych w obu czesciach jest klip ze "smiesznymi scenkami". Ale jest tak padaczkowato zmontowany, ze nie ma sie z czego smiac, bo po prostu tego nie widac.
Ale o co chodzi z tą okładką? Bo nie rozumiem... Jaki tam bubel jest, imho zdjęcie wycięte poprawnie a okładka typowy średniak... Nie widzę w tym żadnego bubla...
Dołączył: 27 Maj 2005 Posty: 2979 Skąd: Warszawa / Łódź
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 19:16
Tłumaczę: Na okładce przedstawionej na obrazku, głowa Pacino jest doklejona do tułowia. Jest nienaturalna i sprawia wrażenie zbyt dużej, kanciatej, itp.
I felt like putting a bullet between the eyes of every Panda that wouldn't screw to save its species.
I wanted to open the dump valves on oil tankers and smother all the French beaches I'd never see.
I wanted to breathe smoke.
Tango & Cash - jedno słowo - CENZURA - omijać szerokim łukiem. Jakby nie to,że kupiłem dośc tanio to bym się już pochlastał, a gdybym to kupił w jakimś okolicznym sklepie to już bym oddał, ale że na allegro to dla marnych 25 zeta nie będę robił problemów.
Tak to jest jak sie znajdzie na allegro film jaki akurat by się chciało mieć w kolekcji za niską cenę.
Tak to jest jak nie ma w kraju normalnego wydania.
Rollerball - na okładce Edycja Specjalna i "gama" dodatków (oraz fajna literówka). W rzeczywistości z dodatków jedynie komentarz i trailer, czyli klient robiony jest w balona. W dodatku płyta wyraźnie wyjęta z jakiegoś włoskiego czy innego wydania - zdecydowanie podpada pod bubel, choć dobrze, że przynajmniej nie trzeba bulić niewiadomo ile.
Nie wiem czemu polscy dystrybutorzy maja tendencje upychania wszystko w formacie 1,85.1 . Ten film mi zwisa ale sam fakt iż został oryginalnie zapisany w 2,35.1 a tu zaserwowany w 1,85.1 mija się z celem i zdrowym rozsądkiem.
http://dvdtimes.co.uk/content.php?contentid=67128
Do bubli to się poniekąd nadaje jeszcze nasze wydanie Planet Terror, które zostało obcięte o komentarz audio, oraz specjalną ścieżkę dźwiękową z reakcjami publiki. Norma
Niw iem czy się cieszyć czy nie ale buble zdarzają się nie tylko u nas. Jakiś czas temu kupiłem Predatora w Definitive Edition wydanie UK. Przedwczoraj dotarł do mnie Predator 2 Definitive Edition. Niestety jak je postawiłem obok siebie to się trochę zawiodłem:
nie można było zrobić identycznej czcionki?!
_________________ Zdałem sobie sprawę, czym jest szaleństwo. To wiara w swoją własną, jedyną rzeczywistość i zachowywanie się tak jakby nie było żadnej innej.
Jedynym bublem jaki widzę na tej fotce jest AVP. Różnica czcionek między obydwoam predatorami jakoś po oczach specjalnie nie wali, nawet bym nie zwrócił uwagi.
Dołączył: 27 Maj 2005 Posty: 2416 Skąd: Wrocław/Zgorzelec
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 09:59
Heh, kilka dni temu patrząc na półkę z DVD i widząc wspomniane wyżej wydania Predatora pomyślałem sobie: "o, Romeck by się wpienił" a zaraz potem: "ale w sumie mnie ten akurat kiks wali".
Różnica jest zauważalna ale jakoś nie wywołuje ona u mnie większych emocji, jedynie co najwyżej podbudowuje, że nie tylko w Polsce są tego rodzaju buble.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach