Strona główna KMF Film.org.pl Forum KMF Film.org.pl Strona Główna
FAQ  REGULAMIN FORUM KMF  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Snuffer
Pią Lip 17, 2009 11:15
Public Enemies (Michael Mann, 2009)
Autor Wiadomość
Mental


Moje kino: Mann & Eastwood
Posty: 13320
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 00:56   

Solo napisał/a:
To, że szablonowa nie jest w tym przypadku wadą.


ech, solo, u ciebie z tymi słowami-wytrychami to jest istny galimatias. trudno się połapać, co masz na myśli, używając danego pojęcia.
 
 
Solo


Posty: 3289
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 00:57   

Mental napisał/a:
no właśnie, że nie jest po prostu psem gończym. w tym sęk. nie bez powodu Mann na samym końcu daje info o tym, że facet popełnił samobójstwo.


Może żona mu umarła, może miał depresję. Film nic o tym nie mówi, a ty od razu wyciągasz wnioski. Tylko sam nie wiesz jakie. Zdefiniuj je, chętnie pogadam.

Mental napisał/a:
w takim razie pokaż mu drugą pierwszoplanowa postać zbudowaną tak jak purvis? eastwood w spaghretii westernach. daj spokój.


Skoro sam sobie odpowiadasz na własne pytanie i krytykujesz odpowiedź, to nie będę się wtrącać.
 
 
 
Glut


Posty: 3174
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 00:57   

Solo napisał/a:
Nie, nie jest tekturowy, ty go tak odbierasz.


Ja?

Solo napisał/a:
Takiego celu nie osiągnie się mając skrupuły i wyrzuty sumienia, więc jeśli je miał, to dobrze je ukrył.


Zwłaszcza wynosząc obsikaną Billie do kibla.

Solo napisał/a:
A Billie - owszem, może pokazać sie z lepszej strony ale... gdy Billie już wszystko wyśpiewała. Nie wiemy czy pozwoliły na tortury, gdyby liczył że ona ma cośdo ukrycia.


Szczerze wątpię, miał spore problemy przy torturowaniu gangstera, ale na pewno nie pozwoliłby na napieprzanie kobiety książką telefoniczną.
_________________
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
 
 
 
Solo


Posty: 3289
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 00:59   

Glut napisał/a:
Szczerze wątpię, miał spore problemy przy torturowaniu gangstera, ale na pewno nie pozwoliłby na napieprzanie kobiety książką telefoniczną.


Całkiem możliwe. Facet był zaciekłym sukinkotem, ale pewnych granic widać nie lubił przekraczać. Inna sprawa - jak już pisałem - jak by się zachował, gdyby Billie nie zaczęła śpiewać...
 
 
 
Glut


Posty: 3174
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:00   

Cytat:
Ale to są fakty historyczne, a ja mówię o filmie.


To są fakty historyczne, które pojawiły się w filmie. Znaczenie śmierci Dillingera też zanegujesz bo "to fakt historyczny"? Mówię jak czuję: absolutny brak jakiejkolwiek reakcji ze strony Bale na śmierć Deppa ("Co ci powiedział?") o czymś musi świadczyć. Gdyby Purvis był tylko psem gończym to by się chociaż uśmiechnął albo wypalił to cygaro.
_________________
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
 
 
 
Solo


Posty: 3289
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:01   

Mental napisał/a:
ech, solo, u ciebie z tymi słowami-wytrychami to jest istny galimatias


Ale szablonowość nie musi mieć pejoratywnego znaczenia z urzędu. W tym wypadku szablonowość Purvisa to dobre wpasowanie się schemat - jest to na miejscu i zrobione jak trzeba, ja to kupuję do początku do końca. W końcu tak jak patos sam w sobie jest czymś pięknym w życiu, tak dobry glina poświęcający się dla złapania drania jest czymś godnym pochwały. I tak jak patos w 99% filmów jest żenujący, tak 99% szablonowych zaciekłych gliniarzy jest banalnych. Bale banalny nie jest.
 
 
 
-Bodzio-


Moje kino: Trudno sprecyzować.
Posty: 280
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:02   

Cytat:
Inna sprawa - jak już pisałem - jak by się zachował, gdyby Billie nie zaczęła śpiewać...


A czy on w ogóle wiedział, że ona powiedziała już prawdę? Wszedł do sali w momencie gdy tłuścioch zamierzał ją znów uderzyć, wcześniej kobieta powiedziała mu tylko że nie powinni tak traktować Billie. Może mi coś umknęło.
Ostatnio zmieniony przez -Bodzio- Sob Lip 18, 2009 01:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Solo


Posty: 3289
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:02   

Glut napisał/a:
Mówię jak czuję: absolutny brak jakiejkolwiek reakcji ze strony Bale na śmierć Deppa ("Co ci powiedział?") o czymś musi świadczyć.


No to pytam po raz kolejny: o czym?
Bo na razie negujesz moją teorię, nie podając żadnej innej.
A ja jestem otwarty na nie, może coś mi umknęło i źle interpretuję tę postać, chętnie posłucham.
 
 
 
Mental


Moje kino: Mann & Eastwood
Posty: 13320
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:03   

Solo napisał/a:
Z filmu nie wynikało w żaden sposób, że całą sprawa skłoni go do odejścia.


jesteś pewien? to, że purvis nie powiedział do kamery, że odchodzi, nie znaczy, ze nic nie powiedział. w ogóle troche dziwie się, że nie odczułeś, iż bohater traktował całą tę sprawę nie jako trampolinę do kariery, ale jako jej zwieńczenie. bo mnie nie opuszczało wrażenie, że dla purvisa złapanie/zabicie dillingera oznacza złożenie odznaki. chyba uświadomił to sobie podczas rozmowy przez kraty.

nawiasem, dillinger mówi wtedy agentowi po imieniu "melvin" i w tym momencie purvis się zatrzymuje, kamera dokładnie kadruje jego twarz, jakby chciał się odwrócić i coś odfuknąć. też dziwna scena.
Ostatnio zmieniony przez Mental Sob Lip 18, 2009 01:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Solo


Posty: 3289
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:03   

Bodzioo napisał/a:
A czy on w ogóle wiedział, że ona powiedziała już prawdę?


Chyba tak, bo wiedział już, że w mieszkaniu wskazanym przez Billie nikogo nie było.

[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:03 ]
Mental napisał/a:
bo mnie nie opuszczało wrażenie, że dla purvisa złapanie/zabicie dillingera oznacza złożenie odznaki. chyba uświadomił to sobie podczas rozmowy przez kraty.


Dlaczego?
 
 
 
Mental


Moje kino: Mann & Eastwood
Posty: 13320
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:06   

bo się nie nadaje. ten gość naprawdę nie nadawał się do tej roboty. nie był żadnym twardzielem, starsi zwracali mu uwagę, jak planować zasadzkę (a to jest przecież elementarz!), co rusz zbierał trupy swoich kolegów, zeznania musiał wymuszać torturami, inaczej ciągle stałby w miejscu.
Ostatnio zmieniony przez Mental Sob Lip 18, 2009 01:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Glut


Posty: 3174
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:06   

Solo napisał/a:
No to pytam po raz kolejny: o czym?


Może o tym że kończą się czasy chwytania bandytów a zaczyna smród i polityka? Może że Dilinger był ostatnim z jego gatunku? Może o tym że zabił legendę i zamiast zostać zapamiętanym jak dobry policjant, zostanie zapamiętany jako koleś, który zastrzelił jakąś część Ameryki? Jeszcze nie wiem, wróciłem 2 godziny temu z kina.
_________________
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
 
 
 
-Bodzio-


Moje kino: Trudno sprecyzować.
Posty: 280
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:08   

Coś w tym jest. Nie wyczułem w nim ŻADNEJ dumy, a w końcu osiągnął swój cel do którego długo dążył, po trupach. Raczej coś w stylu "zrobiłem swoje, dajcie mi spokój, mam dość".
 
 
 
Mental


Moje kino: Mann & Eastwood
Posty: 13320
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:10   

Solo napisał/a:
I tak jak patos w 99% filmów jest żenujący, tak 99% szablonowych zaciekłych gliniarzy jest banalnych. Bale banalny nie jest.


<ok>
o to mi chodziło. nic więcej nie potrzebuję.

inna sprawa: bale to świetny aktor.
Ostatnio zmieniony przez Mental Sob Lip 18, 2009 01:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Glut


Posty: 3174
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:10   

Mental napisał/a:
nawiasem, dillinger mówi wtedy agentowi po imieniu "melvin" i w tym momencie purvis się zatrzymuje, kamera dokładnie kadruje jego twarz, jakby chciał się odwrócić i coś odfuknąć. też dziwna scena.


A to nie było tak że Dillinger sugerował że Purvis powinien zmienić zawód? Ten chciał zripostować, po czym rozmyślił się i wyszedł.
_________________
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
 
 
 
Solo


Posty: 3289
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:11   

Mental napisał/a:
ten gość naprawdę nie nadawał się do tej roboty. nie był żadnym twardzielem, starsi zwracali mu uwagę, jak planować zasadzkę, co rusz zbierał trupy swoich kolegów, zeznania musiał wymuszać torturami, inaczej ciągle stałby w miejscu.


Możliwe, że po latach doszło do zmęczenia materiału i miał dość. Ale nie zmienia to faktu, że był kawał drania, zdeterminowanego i gotowego na wiele. Możliwe, że schwytanie Dillingera uznał za dzieło swego życia i nie musiał robić czegośwbrew sobie. Ale to tylko domysły, choć prawdopodobne.

Glut napisał/a:
Może o tym że kończą się czasy chwytania bandytów a zaczyna smród i polityka?


Ale polityka była na początku i Purvis w niej nie uczestniczył. Potem (w filmie oczywiście) była tylko akcja i zarwane noce na poszukiwania. Polityki w filmie było mało, zwróć uwagę że Hoovera prawie tam nie ma.

Glut napisał/a:
Może o tym że zabił legendę i zamiast zostać zapamiętanym jak dobry policjant, zostanie zapamiętany jako koleś, który zastrzelił jakąś część Ameryki?


Kaman, chyba sam w to nie wierzysz? Purvis dorwał/zabił bandziora: groźnego mordercę i bandytę, złodzieja, człowieka z krwią ludzi na rękach. To, że w filmie został wyidealizowany to zasługa Manna, co jest jednym z moich największych zarzutów jakie stawiam PE. Zabił legendę? Legendę zbrodni - każdy w miarę myślący i uczciwy człowiek po tym odetchnąłby z ulgą. Nie rozumuj kategoriami romantycznego filmu, bo w tym temacie to slepy zaułek.

[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:12 ]
Glut napisał/a:
A to nie było tak że Dillinger sugerował że Purvis powinien zmienić zawód? Ten chciał zripostować, po czym rozmyślił się i wyszedł.


To proste - bo wiedział, że tamtemu pozostaje tylko pyskowanie, a Purvis nie był gościem chętnym do kłótni. Wiedział, że to on jest górą i nie potrzebował potwierdzenia do jakiegoś bandziora. Tak to wygląda w filmie.
 
 
 
Mental


Moje kino: Mann & Eastwood
Posty: 13320
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:12   

Glut napisał/a:
A to nie było tak że Dillinger sugerował że Purvis powinien zmienić zawód? Ten chciał się odciąć, po czym rozmyślił się i wyszedł.


glut, strzał w dziesiątkę. jak mogłem to przeoczyć. gdyby bale odpowiedział na zaczepkę, oznaczałoby to, że robotę traktuje jako powalanie, że CHCE pracować. tymczasem milcząc przyznał racje dillingerowi. tak to widzę.

Solo napisał/a:
Tak to wygląda w filmie.


nie do końca tak to wygląda.
Ostatnio zmieniony przez Mental Sob Lip 18, 2009 01:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Glut


Posty: 3174
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:13   

Solo, przypominam ci scenę, w której Depp jedzie z lotniska i macha ludziom. Ten koleś to była chodząca legenda. Inna sprawa że

Solo napisał/a:
Kaman, chyba sam w to nie wierzysz?


No nie wierzę, tak rzuciłem. : )

Solo napisał/a:
Nie rozumuj kategoriami romantycznego filmu, bo w tym temacie to slepy zaułek.


Czemu?
_________________
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
 
 
 
-Bodzio-


Moje kino: Trudno sprecyzować.
Posty: 280
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:13   

Solo napisał/a:
Legendę zbrodni - każdy w miarę myślący i uczciwy człowiek po tym odetchnąłby z ulgą.


w takim razie skąd popularność Dillingera? Przejazd ulicami Chicago i wywiady wyglądały jak wizyta papieża.
_________________
"Podobnie jak zdarzyło się to wielu innym ludziom na tej planecie, także i do mnie, nie dołączono instrukcji obsługi."
 
 
 
Solo


Posty: 3289
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:14   

Mental napisał/a:
tymczasem on milcząc przyznał racje dillingerowi.


Żarty sobie robisz?
Bo chyba nie mówisz tego poważnie...

[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:14 ]
Bodzioo napisał/a:
w takim razie skąd popularność Dillingera? Przejazd ulicami Chicago i wywiady wyglądały jak wizyta papieża.


Mylisz sławę z uznaniem.
Prasa zawsze karmiła się sensacją.

[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:16 ]
Glut napisał/a:
Solo, przypominam ci scenę, w której Depp jedzie z lotniska i macha ludziom. Ten koleś to była chodząca legenda.


U nas Dziad też był. Oczywiście nie na tę skalę, ale wywiady w prasie też udzielał.

Glut napisał/a:
Czemu?


Odpowiem pytaniem: jakim cudem jakikolwiek porządny gliniarz mógłby żałować śmierci takiego bandziora?
 
 
 
Glut


Posty: 3174
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:16   

Co ma do tego prasa? W oczach przeciętnego Amerykanina Dillinger to był bohater. Zwróć uwagę komu się poświęca uwagę w finale. Fotoreporterzy z racami nad ciałem Dillingera - Purvis odchodzi sam.
_________________
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
 
 
 
Mental


Moje kino: Mann & Eastwood
Posty: 13320
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:16   

Solo napisał/a:
Żarty sobie robisz?
Bo chyba nie mówisz tego poważnie...


czemu mam sobie żarty robić? próbuje ustalić, co kierowało purvisem. jak mowie: moim zdaniem, facet się nie nadawał do tej roboty i dillinger wykrzyczał mu to prosto w twarz. to był moment przełomowy. pokpiwające "melvin" i brak reakcji doskonale pokazują, że purvis nie miał jaj do tej roboty. nawet żartem nie odpowiedział na zaczepkę. nic.
 
 
Glut


Posty: 3174
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:19   

Solo napisał/a:
Odpowiem pytaniem: jakim cudem jakikolwiek porządny gliniarz mógłby żałować śmierci takiego bandziora?


Purvis mógł mieć swoje racje, ale wiedział jak zostanie zapamiętany. Dobra, cut the crap, nie wierzę że Purvis łapał doła z tego powodu że zabił najpopularniejszego gangstera Ameryki, ten wątek jest bezsensowny. : )
_________________
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
 
 
 
Solo


Posty: 3289
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:19   

Mental napisał/a:
moim zdaniem, facet się nie nadawał do tej roboty


Co w filmie na to wskazuje?

Mental napisał/a:
dillinger wykrzyczał mu to prosto w twarz.


Czy naprawdę bierzesz dosłownie to co mówił wtedy Dillinger?
Dillinger był wściekły, upokorzony, coś jak sławny piosenkarz przyłapany na playbacku. Oto on, król zbrodni nagle został złapany bez ostrzeżenia przez jakiegoś gliniarza. Mówił wiele, próbował prowokować Purvisa, a ten mu powiedział, że wyjdzie stąd tylko na egzekucję. Dobre opanowanie bohatera, który mógłby szczycić się sukcesem, napawać sytuacją, a on nie: patrzył tylko ironicznie na Dillignera i w jego oczach było widać jedno "gadaj zdrów, to ty jesteś po drugiej stronie". Tak to widzę.

[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:20 ]
Mental napisał/a:
że purvis nie miał jaj do tej roboty


Nie wcale - weź proszę zastanów się co wygadujesz, bo przecież widziałeś film. Rany no...

[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:21 ]
Glut napisał/a:
Dobra, cut the crap, nie wierzę że Purvis łapał doła z tego powodu że zabił najpopularniejszego gangstera Ameryki, ten wątek jest bezsensowny. : )


Jeszcze powinien ze wstrętem odrzucić odznakę na chodnik i powiedzieć "wraz z Johnnym umarła jakaś część Ameryki...".
:)
 
 
 
Glut


Posty: 3174
Skąd: Elbląg
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 01:23   

Solo napisał/a:
Dillinger był wściekły, upokorzony


To nieźle to ukrywał. Nieźle musiał również ukrywać swoją wyższość Bale kiedy Depp mu przypomniał umierającego kumpla z hotelu.

Tak w ogóle akcja w hotelu przewróciła mi w dupie, w tym momencie film się "właściwie" zaczął jak dla mnie. Nieziemski kolor miało światło w holu.
_________________
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
Ostatnio zmieniony przez Glut Sob Lip 18, 2009 01:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template bLock v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne


Strona główna KMF Film.org.pl